Ta jesień obfituje w zaskakujące przesiadki na polskiej scenie politycznej. Spora grupa posłów PiS odeszła z partii i założyła własny klub PJN (ang.
pigeon). Jednak Prawu i Sprawiedliwości udaje się także pozyskiwać nowych posłów, i to nie byle jakich. Szeregi PiS zasilił - co jest niemałym zaskoczeniem - były szef kontrwywiadu Konstanty Miodowicz. PiS jest teraz prawdziwą kontrwywiadowczą potęgą - ma Miodowicza i Macierewicza.

Przejście Miodowicza do PiS utrzymywane było w ścisłej tajemnicy. Wyszło na jaw dopiero przy okazji wpadki senatora PO Romana Ludwiczuka, który podczas zakulisowej kampanii samorządowej wykazał się biegłą znajomością kuchennej łaciny. I ch...!
Lapsus nadesłał Tajny Współpracownik. Dziękujemy!
1 komentarz:
Prześlij komentarz